Agresja i zachowania agresywne

Dość często spotykamy na spacerach psy, które zachowują się agresywnie wobec innych psów, czasami wobec ludzi, czasami bardzo wybiórczo – wobec dorosłych, dzieci, biegaczy, rowerzystów, psów określonej wielkości i postury itd.
Jest to zachowanie bardzo niepożądane, może być  bardzo niebezpieczne, zarówno dla samego agresora, jak i otoczenia.

Czym jest agresja? Co to jest agresja lub zachowanie agresywne?

Najczęściej spotykamy się z podziałem agresji na: agresję lękową, dominacyjną, ochronę zasobów oraz tzw. agresję łowczą.
Jednocześnie mamy kilka, jeśli nie kilkanaście definicji agresji. Do mnie przemawiają najbardziej te dwie:
„Agresja to forma komunikacji, w której agresor stara się zwiększyć dystans społeczny w stosunku do celu ataku” (Alexander S., 2004, „Good dog”)
„Mając na uwadze kontekst i reakcje typowe dla gatunku, agresja to zachowanie lub wzory zachowań wykorzystywane w celu rozwiązywania konfliktu poprzez groźby, co ostatecznie kończy się konfrontacją lub wycofaniem” (Aloff B., 2002, „Aggression in dog”).
Na swoje potrzeby dokonałem podziału na „zachowanie agresywne” oraz „agresję” (za Michele Minunno). Zachowaniem agresywnym określam takie zachowanie, które jest formą komunikacji. Ma na celu wysłanie jednoznacznej informacji o tym, co pies chce przekazać i osiągnąć.
Warczenie, pokazanie zębów, kłapnięcie w powietrzu czy nawet uderzenie zębami będzie  wówczas „zachowaniem agresywnym”. Pies chce w ten sposób zakomunikować, że potrzebuje więcej przestrzeni, że chce ochronić coś, w jego mniemaniu,  cennego. Jednocześnie pies kontroluje swoje emocje i zachowanie, dozuje zachowanie adekwatnie do sytuacji.
W takim razie czym jest agresja?
Zachowaniem, nad którym pies traci kontrolę, nie potrafi się opanować, reaguje niewspółmiernie do sytuacji, w której się znalazł.

Jakie są przyczyny agresji i zachowań agresywnych?

Dochodzimy do dość ważnej kwestii – co jest przyczyną, że dany pies w określonych, bądź nieokreślonych sytuacjach zaczyna zachowywać się agresywnie.
W tym przypadku musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: jakie korzyści pies osiąga przez takie zachowanie.
Najważniejsze dla psa  jest uczucie ulgi, zadowolenia i komfortu. Jeżeli pies znajdzie się w niekomfortowej sytuacji, będzie dążył do wyjścia z niej. Oczywiście musimy brać pod uwagę, że  będzie to robił biorąc pod uwagę psi punkt widzenia, psią logikę., więc nie wszystkie zachowania będą dla nas zrozumiałe.
Dlatego przyczyn zachowań agresywnych może być bardzo wiele. W niektórych przypadkach może być problem z rozpoznaniem, co skłania psa do agresywnego zachowania.
Może to być lęk, strach,  reakcja na zachowanie innego psa, człowieka lub  zwierzęcia. Może to być również chęć kontrolowania otoczenia, czy też przeniesienie frustracji na obiekt znajdujący się najbliżej.   Również może to być podwyższona reaktywność.

W jaki sposób odróżnić poszczególne rodzaje agresji i zachowań agresywnych?

Przede wszystkim musimy mieć cały czas świadomość, że zachowanie agresywne jest naturalnym zachowaniem psów, że jest ono  jedną z form komunikacji. Warknięcie, szczekanie czy inne podobne zachowania są naturalne.
Tutaj jednak pojawia się pierwszy problem – część opiekunów nie wyobraża sobie, że jego pies może na niego warczeć czy pokazywać zęby. Nie będą się zastanawiali dlaczego pies tak reaguje, ale będą korygować to zachowanie. Tak, korekta zadziała, pies przestanie pokazywać zęby, przestanie warczeć, ale dalej będzie odczuwać dyskomfort, niepokój, strach.

Obrazuje to tzw. drabina agresji. Oczywiście, nie wszystkie osobniki będą przejawiały wszystkie szczeble drabiny, niektóre zachowania mogą trwać na tyle krótko, że możemy ich nie zauważyć. Bardzo duży problem pojawia się, gdy opiekun  nauczy psa, że nie może przejawiać niektórych elementów drabiny agresji.
Jeżeli na etapie szkolenia wyuczymy psa, że nie może warczeć, za pokazanie zębów zostanie skarcony, zaś za kłapnięcie zębami w powietrzu dostanie ostrą burę, to następnym szczeblem jest gryzienie i bezpośredni atak.
Teraz również musimy wziąć pod uwagę, w jaki sposób następuje kumulowanie się stresorów. O ile jedna sytuacja stresująca nie wywoła ataku, to nałożenie się kilku może spowodować, że próg pobudzenia u psa zostanie przekroczony i nastąpi pogryzienie.
Pokazuje to jak ważna jest umiejętność odczytywania komunikatów, które wysyła pies, jak wyglądają sygnały stresu (do niedawna część z nich była określana jako sygnały uspokajające), niepokoju, frustracji.
Jednocześnie musimy mieć świadomość, że pies potrafi się uczyć, więc wszystkie zachowania, które w końcowym efekcie spowodują ulgę, zmniejszenie napięcia czy jakąkolwiek inną nagrodę (z punktu widzenia psa), zaczną być powtarzane. Im częściej będą powtarzane, tym bardziej utrwalone będzie zachowanie.

Przykład:
Borys – pies, który się boi innych, większych psów. Opiekun chce przełamać lęk swojego psa, więc na każdym spacerze na siłę ciągnie swojego pupila do wszystkich dużych psów. Borys widząc większe psy stara się znaleźć jak najdalej od nich. Właściciel jednak uparcie ciągnie go do psów. W pewnym momencie Borys nie wytrzymuje i pokazuje, że ta sytuacja jest dla niego niekomfortowa – w psi sposób: warczy, pokazuje zęby, kłapnie zębami w powietrzu. Dobrze wychowany duży pies od razu się wycofa. Sytuacja powtarza się kilka, kilkanaście razy. Borys już nauczył się, że takie zachowanie spowoduje odsunięcie się dużego psa. Gdy pies odejdzie Borys czuje ulgę, uspokojenie, w mózgu pojawiają się endorfiny. Borys zaczyna kojarzyć, że fajne uczucie jest zaraz po tym, jak duży pies się oddali, więc zaczyna sam prowokować takie sytuacje. Na widok dużego psa zaczyna się rzucać, atakować z taką determinacją, że opiekun ledwo może go utrzymać na smyczy. Po każdym takim ataku Borys odchodzi w poczuciu zwycięstwa i wielkiego zadowolenia z kolejną dawką endorfin.

W końcowej fazie powyższego przykładu na pierwszy rzut oka nie  widać, że zachowanie agresywne ma podłoże w silnym lęku. W ekstremalnych przypadkach, nawet po spuszczeniu psa ze smyczy od razu może nastąpić  atak na drugiego psa.

Z kolei dość  łatwa w rozpoznaniu jest tzw. agresja dominacyjna. Pies przyjmuje od razu pozycję pokazującą, że jest pewny siebie, że rzuca wyzwanie drugiemu psu. W takich przypadkach najczęściej nie ma bezpośredniego ataku. Najpierw jest grożenie, rzucanie wyzwania i dopiero, gdy to nie poskutkuje może nastąpić próba sił. Najczęściej bezkrwawo lub z niewielkimi obrażeniami.
Ponieważ psy są drapieżnikami, naturalnym zachowaniem jest zachowanie życia i zdrowia. Dlatego znaczna większość normalnych konfrontacji przebiega bez większych obrażeń.
Osobnym problemem są  sytuacje patologiczne, które mogą wynikać z błędów popełnionych przez opiekunów psów z niewyhamowanym instynktem łowieckim czy z zaburzeniami psychicznymi.

Jak sobie radzić z agresją i zachowaniami agresywnymi?

Przede wszystkim należy rozpoznać z czym mamy do czynienia. Dlaczego pies wykazuje zachowania agresywne, dlaczego rzuca się na inne psy, zwierzęta czy ludzi.
Bez poznania przyczyny praktycznie nie ma możliwości skutecznego wyeliminowania problemu.
Po pierwsze, nie można hamować okazywania zachowań, które służą psom do komunikacji, czyli zachowań takich jak warczenie, pokazywanie zębów.
Następnym krokiem jest poznanie przyczyny – czy pies potrzebuje więcej przestrzeni, czy broni zasobów, czy nie lubi określonego zachowania opiekunów/obcych. Musimy wnikliwie spojrzeć na to, czy pies ma spełnione wszystkie potrzeby, które wynikają z gatunku, charakteru, temperamentu i w końcu rasy.
Każdy organizm dąży do homeostazy, czyli wewnętrznej równowagi. Jeżeli nie jest zapewniona równowaga hormonalna, na poziomie neuroprzekaźników,  organizm będzie dążył do jej wyrównania.

Przykład:
W domu są dwa psy. Starszy Igor ma 6 lat,  młodszy Atos 3 lata. Młodszy od pewnego czasu coraz bardziej terroryzuje zarówno starszego psa jak i opiekunów. Nikt nie może wstać wieczorem, od razu następuje warczenie, czasami atak. Pies stara się kontrolować całe dostępne otoczenie, przez to reaguje coraz bardziej agresywnie na większość aktywności wszystkich domowników.
Okazało się, że pies bardzo mało wypoczywa, bardzo mało śpi głęboko. Z tego można wywnioskować, że pies nie potrafi wypoczywać, odprężać się, relaksować. W takim przypadku nie będziemy pracować nad zmniejszeniem zachowań agresywnych, ale nad tym, żeby pies nauczył się odpoczywać. Kolejnym krokiem będzie nauka skupiania się na opiekunach i rezygnacja z kontrolowania otoczenia. Przekazanie kontroli i decyzyjności w większości właśnie opiekunom.

Jak widać z powyższego przykładu, nie zawsze pracujemy bezpośrednio nad konkretnym zachowaniem. Bardzo często trzeba pracować nad polepszeniem nastroju zwierzęcia, nad poprawieniem warunków życia i dopiero po tym nad modyfikacją zachowania. O ile będzie jeszcze  taka potrzeba. Bardzo często niewłaściwe zachowanie (w tym wypadku agresja) wynika z całkowicie innych przyczyn, których opiekunowie w żaden sposób nie potrafią powiązać.
Eliminację zachowań agresywnych zawsze musimy rozpocząć od analizy potrzeb, poprawienia nastroju, czasami nawet na wysłaniu zwierzaka i opiekunów na „urlop” z dala od stresorów.
Czasami, żeby przerwać błędne koło wynikające z warunków, należy wprowadzić wspomaganie środkami farmakologicznymi. Następnie, w zależności od rodzaju problemu, uczymy psa, że można zachowywać się inaczej, że może sam podejmować decyzję, że dawne zagrożenia można ignorować, że nie są wcale takie straszne.
Oczywiście, nie jest to proces, który przyniesie efekty z dnia na dzień, ale może trwać nawet wiele miesięcy  a  postępy będą przychodziły bardzo powoli.

Niektórzy mówią, że można wyeliminować zachowania agresywne przez korekty…

Tak, można. Tylko musimy sobie uzmysłowić, co się dzieje w psim umyśle.
Nie ma co ukrywać, czasy Kartezjusza  minęły dawno temu. Pies (jak każde inne zwierzę) jest istotą, która myśli, czuje, może mieć lepszy i gorszy dzień. Budową mózgu również tak bardzo się nie różnimy, więc i większość emocji mamy wspólnych.
Obojętnie jakiego narzędzia użyjemy, czy będzie to ringówka (tzw. smycz behawioralna), czy kolczatka czy wreszcie obroża elektryczna – każde z tych narzędzi ma jeden cel – pokazać zwierzęciu, że tego zachowania sobie nie życzymy. Przy stosowaniu tych narzędzi zwierzę nie uczy się „jak ma się zachowywać”, ale „jakiego zachowania sobie nie życzymy”.
Korygując niewłaściwe zachowanie maskujemy tylko problem. Pies rzuca się na inne psy – dostaje korektę. Boli, więc przestaje POKAZYWAĆ zachowanie. Metoda jest prosta, szybka, efekty są praktycznie od razu.
Jeżeli traktujemy psa jak członka rodziny, jak przyjaciela, towarzysza… czy  jest w porządku, że sprawiamy ból? Każda korekta jest sprawieniem mniejszego lub większego bólu.

Abstrakcyjny przykład:
Trafiasz do nowej pracy, w której szefostwo jest „dziwne”. Nie dostajesz instrukcji co masz zrobić, jak masz zrobić, jaki ma być efekt. Dostajesz na wstępie stos papierów z poleceniem „zrób to!”.
Więc robisz. Przychodzi szef, patrzy, dostajesz  reprymendę, że jest źle i masz poprawić.
Zależy Ci na robocie, więc siedzisz nad tym dalej. Opracowujesz w jeszcze inny sposób, inne zestawienia, analizy… i kolejna reprymenda. Wszystko źle, nie tak. Po kilkunastu takich razach masz dość i zmieniasz robotę….
Pies nie ma takiej możliwości, musi dalej kombinować, co może zrobić, żeby pokazać, że dana sytuacja jest niekomfortowa, że czuje się źle, że to go stresuje. Zaś opiekun ciągle nie pokazuje jakiego zachowania oczekuje, a tylko karci za nieodpowiadające mu zachowanie.
Właśnie tak działa korekta.

Tak, wiem, że  są szkoły i trenerzy, którzy stosują takie metody. Są bardzo szybkie, na krótką metę bardzo skuteczne, ale… nie rozwiązują problemu, z którym boryka się pies. Czyli wracamy do kwestii, czym dla nas jest pies – maszyną, czy przyjacielem, towarzyszem, jak niektórzy twierdzą – członkiem rodziny. Czy chcemy mieć bezmyślnego robota, który bezwzględnie wykonuje wszystkie polecenia, czy towarzysza, który jest przyjacielem, który myśli i czuje?
Pies dostając sygnał korekty, zaczyna rozumieć, że opiekun nie życzy sobie, żeby przejawiał określone zachowanie. Korekta, sama w sobie, nie uczy psa innego zachowania, nie wychowuje psa. Zaraz po korekcie MUSI nastąpić pokazanie jakie zachowanie jest akceptowane, jak pies ma się zachować, jak ma kontrolować swoje emocje.
To jest scenariusz idealny, bardzo trudny do zrealizowania, wymagający ogromnego doświadczenia, wiedzy o psich emocjach, o sposobach uczenia się, zapamiętywania…
W swojej pracy tego nie stosuję. Nie dlatego, że nie potrafię, ale dlatego, że przekazanie tego opiekunom psiaków wymagałoby poświęcenia na szkolenie dziesiątek godzin. Dlatego wolę się skupić na nauce tego, czego oczekuję od psa. Jest to metoda wymagająca większego zaangażowania, wymagająca pracy z psem, ale przez to opiekun zyskuje lepszą relację ze swoim podopiecznym, pies staje się towarzyszem i przyjacielem.

I tak na zakończenie – pies poprzez zachowanie agresywne stara się coś przekazać.
Za tym komunikatem kryją się psie emocje, psie lęki, psia frustracja, czy też chęć ochrony terytorium, pokazania innemu psu swojej siły itp.
Zachowanie agresywne może w pewnych okolicznościach przerodzić się w zachowanie wyuczone, które najczęściej widać właśnie u psów lękowych i mocno lękowych. Pies się uczy, że zachowaniem agresywnym osiąga jakąś korzyść, czy będzie to reakcja opiekuna, czy wewnętrzna nagroda (odczucie ulgi i zalanie endorfinami).
Część zachowań agresywnych może wynikać również z reaktywności – tutaj odsyłam do mojego poprzedniego artykułu – wywiadu „pies reaktywny”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *